Przypadek nr 9. Paranoia sensitiva.

Przypadek nr 9. Paranoia sensitiva. S. J. ur. 27. XII. 1897 r. Wywiad rodzinny bez znaczenia. Rozwijała się prawidłowo, w szkole uczyła się dobrze. pracowała jako krawczyni, zawsze dawała sobie radę. W 22 r.ż. wyszła za mąż, ma jednego syna, . w 40 r.ż. rozeszła się z mężem z powodu niezgodności charakterów. Miała zawsze charakter dobry, była towarzyska, energiczna, jednakże wrażliwa i nieco podejrzliwa. Podobno już w czasie okupacji czuła się prześladowana. Objawy psy- chotyczne wystąpiły jednak wyraźnie ok. r. 1948, tj. w 52 r.ż. Zauważyła, że jest śledzona, że jej się ludzie przypatrują, że się szczególnie uśmiechają, że o niej mówią, że są w posiadaniu jej tajemnic, że starają się różnymi drobiazgami jej do- kuczyć. Coraz niechętniej wychodziła na ulicę, obawiając się tych dokuczań i drwin. Nie mogła zrozumieć, kto to przeciw niej organizuje i w jakim celu. Przypuszczała, że siostra i syn. do których była bardzo przywiązana, wiedzą o wszystkim, lecz że przez życzllwość, aby jej nie martwić, starają Się wybić jej z głowy te myśli. W jaki sposób jej osobiste sprawy doszły do wiadomości jej prześladowców, nie wiedziała, lecz snuła na ten temat różne domysły. Przypuszczała, np. że są gdzieś może aparaty podsłuchowe lub “głośniki”, które rejestrują jej wypowiedzi. Czasem wyrażała obawy, że może być otruta. Urojenia prześladowcze były jednak zawsze na dalszym pranie. Nigdy nie doznawała żadnych omamów. Do ostatka pracowała, lecz tylko w domu. Do rodziny bardzo przywiązana. Przyjęta do Kliniki Chorób Psychicznych AMG dnia 11. IX. 1954 r. Stan fizyczny bez zmian. Nie stwierdzono żadnych neurologicznych odchyleń od normy. Stan psychiczny: kontakt z chorą łatwy. Gdy nabrała do lekarzy zaufania, chętnie opo- wiedziała wszystkie swoje spostrzeżenia i przypuszczenia. Nie ma poczucia choroby psychicznej. Jej urojenia ksobne są masowe i trwają bez przerwy od sześciu lat, a może i dłużej. [przypisy: , oczyszczanie organizmu, gabinet kosmetyczny, odzież bhp ]

Tags: , ,

Comments are closed.