Posts Tagged ‘trądzik’

Osobne miejsce zajmuje obled pasozytniczy

Tuesday, July 12th, 2016

Osobne miejsce zajmuje obłęd pasożytniczy (parnoia. parasitaria, Ungeziejerwahn, delusions oj parasitosis). Podstawą urojeń bywa zazwyczaj świąd lub dostrzegalne zmiany skóry, które chory tłumaczy urojeniowo jako schorzenie pasożytnicze. Istotą psychozy są więc iluzje i urojeniowe interpre- tacje, a nie omamy dotykowe, dlatego spotykane w piśmiennictwie określenia w rodzaju “przewlekła halucynoza dotykowa” nie są ścisłe. Również mewłaś- ciwe są dawne miana “parazytofobia” lub ,.dermatozoofobia” nie chodzi tu bowiem o lęk przed pasożytami, lecz raczej o urojenia pasożytniczej natury choroby skórnej. W znanym mi przypadku młoda chora była przekonana, że cierpi na jakąś pasożytniczą chorobę powłok, która oprócz dolegliwości pod- miotowych doprowadza do zniekształcenia i oszpecenia jej ciała, czego zresztą nie było widać. Zespól ten bywa podatny na leczenie chloropromazyną wraz z psychoterapią. Przypadek nr 8. Paranoia hypochondriaca. T. J., ur. 24. VlI. 1902 r. Obcią-. żenia dziedzicznego nie stwierdzono. Rozwój umysłowy i charakterologiczny od dziecka bardzo dobry. Ukończył Wydział Humanistyczny jednego z uniwersytetów, jest nauczycielem, cieszy się pod każdym względem dobrą opinią. W styczniu 1947 r. w wypadku samochodowym doznał wstrząsu mózgu i pęknięcia kości potylicznej, był przez 6 godz. nieprzytomny. Od dnia 26. III. do 16. IV.19,47 r. leczył się w związku z tym w Klinice Chorób Nerwowych Akademii Medycznej w Gdańsku, gdzie stwier- dzono lekkie zniekształcenie prawej źrenicy, która jest węższa od lewej, nieco gor- sze unerwienie dolnej gałązki prawego nerwu twarzowego, nieznaczne osłabienie górnego i środkowego odruchu brzusznego, ograniczenie lewego pola widzenia, pewną nierówność odruchów ścięgnowych i okostnowych. Objawy te uznano za następstwo urazu. Wszystkie badania krwi i płynu mózgowo-rdzeniowego w kie- runku kiły wypadły ujemnie. Zanotowano tam: “zachowanie chorego budzi poważne podejrzenie sprawy czynnościowej”. Chory twierdzi, że zaraził się kiłą jeszcze w r. 1929. Jednakże badania serologiczne zawsze wypadały ujemnie. Przebywał w oddziale nerwic kliniki chorób psychicznych od dn. 8. L do 3. III. 1948 r. na własne życzenie z powodu urojonej kiły. Wypowiadał stale liczne, na wszelkie perswazje oporne urojenia hipochondryczne i samooskarżające. Jest prze- konany głęboko, że ma kiłę, chorobie tej przypisuje wszelkie podmiotowe dolegli- wości i twierdzi, że zaraził, kiłą mnóstwo osób, przede wszystkim kobiety, z którymi obcował cieleśnie, lecz także dzieci swego brata, którymi się opiekuje, matkę i in- onych domowników. O kile i sposobie jej szerzenia się ma fantastyczne i przesadne wyobrażenia. Chory przeszedł dotąd szereg kuracji swoistych, chociaż właściwie nigdy u niego nie stwierdzono kiły. Badanie psychiatryczne wykazało dobrze zacho- waną strukturę osobowości, brak jakichkolwiek odchyleń od stanu prawidłowego w zakresie życia uczuciowego i popędowego, dobry poziom inteligencji, brak zabu- rzeń spostrzegania. Jedynym tworem patologicznym były liczne, usystematyzo- wane, logicznie zwarte urojenia zakażenia kiłowego, jego zgubnych skutków dla siebie i dla drugich. Mimo, że chory przeszedł szereg kuracji swoistych, a nawet leczenie zimnicą (6 ataków gorączki), urojenia te utrzymywały się nadal z niewzru- szoną silą przekonania, Po zwolnieniu z kliniki chory nadal pracuje jako nauczyciel i cieszy się dobrą opinfą, jednakże jego system urojeniowy raczej rozbudowuje się z biegiem czasu. Chory odszukuje wszystkie kobiety, z którymi kiedyś zadawał się, nakłania je do leczenia, wmawia w nie kiłę i jej następstwa, robi na nie doniesienia do władz sanitarnych z powodu kiły, kompromituje je. Znany jest on wielu wene- rologom, od których domaga się usilnie badań i leczenia, i do których doprowadza różne osoby, rzekomo zarażone przez niego kiłą. Częstym gościem bywa też u lekarzy Kliniki, którym stara się udowodnić, że jego kiła nie jest urojeniem. Dowodem tym mają być różne objawy chorobowe, którymi dotknięte są osoby, rzekomo przez niego kiedyś zarażone kiłą na drodze płciowej lub bezpłciowej. Chory studiuje różne dzieła z zakresu syfilidologii i wiedzą tą usiłuje pokonać lekarzy w dyskusji. Pewnego razu zjawiła się w klinice dawna jego kochanka, istotnie ciężko chora, u której rozpoznano syryngomielię, Chora ta wykazywała wszelkie objawy obłędu indukowanego, prze- jąwszy od chorego urojenie, że cierpienie jej jest pochodzenia kiłowego. [więcej w: , odżywka do rzęs, medycyna estetyczna, trądzik ]

Dlugo utrzymujacy sie wysiek moze

Tuesday, July 12th, 2016

Długo utrzymujący się wysięk może przeistoczyć się w zimny ropniak opłucny (empyema pleurace frigi,dum) albo ulec wtórnemu zakażeniu. Rokowanie w razie powikłania odmy opłucnej leczniczej zapa- leniem opłucnej surowiczym lub surowiczo-włóknikowym zależy od ostrości przebiegu zapalenia i rozmiarów wysięku. “W wielu przy- padkach, jak to zauważyłem i podkreślałem już przed przeszło 40 laty, zapalenie to wywiera działanie korzystne na przebieg gojenia się ognisk gruźliczych w płucu i na trwałość wyników. Janina Misiewicz także stwierdziła, że powstanie wysiękowego zapalenia opłucnej w toku lecze- nia doświadczalnej gruźlicy płuc u. królików odmą płucną przeciw- działa przejściu zakażenia na drugie płuco. Przyczyną korzystnego wpływu wysięku opłucnego może być uodporniające jego działanie przy wsysaniu się zawartych w nim niweczników gruźliczych, których obec- ność stwierdzili Leon Karwacki i inni. Oczywiście nie zawsze tak bywa, zależnie od tego, że w grę wchodzą liczne inne czynniki. Wyniki są takie same bez względu na to, czy w toku leczenia gruźlicy płuc odmą opłucną wytworzył się wy- sięk, czy nie. Jan Fenczyn i Zygmunt Kulik na oddziale gruźliczym 2 Kliniki Chorób Wewnętrznych U. J. w Krakowie zauważyli, że dołą- czenie się wysięku opłucnego w toku leczenia ,gruźEcy płuc odmą opłucną działa przeważnie niekorzystnie na dalszy przebieg gruźlicy, a często jest przyczyną powstania zmian gruźliczych w drugim płucu. Morem podkreśla, że z powstaniem wysięku pogarszają się warunki leczenia spoczynkowego gruźlicy płuc, pomimo ucisku płuca przez płyn, Płyn, jako ciało nie sprężyste, nie może podczas oddychania ani rozciągać się, ani ulec zgnieceniu. Wskutek tego ruchy klatki piersiowej udzielają się płucu. Zatem płuco w czasie wdechu rozciąga się, a w okresie wydechu zapada, a to utrudnia gojenie się ognisk gruźliczych. Jak zatem widać, sprawa wpływu wysiękowego zapalenia opłucnej powstającego w toku leczenia gruźlicy odmą opłucną nie jest jeszcze ostatecznie wyjaśniona. Leczenie w razie powikłania odmy leczniczej wysiękowym zapa- leniem opłucnej nie jest ujednostajnione. Wiedeńska szkoła Neumanna utrzymuje, że można zmniejszyć czę- stość powikłania wysiękowym zapaleniem opłucnej w toku leczenia odmą opłucną, lecząc równocześnie odmą i tuberkuliną. W okresie gromadzenia się wysięku opłucnego stosuje się metodę za- chowawczą. Polega ona przede wszystkim na zapewnieniu choremu zu- pełnego spokoju fizycznego. Choremu można pozwolić na wstawanie z łóżka dopiero wtedy, gdy okres gromadzenia się wysięku minie. Więk- sześć klinicystów utrzymuje, że w okresie zbierania się wysięku jego wypuszczenie nie osiąga celu, gdyż wysięk gromadzi się – znowu, czę- ste zaś jego wypuszczanie może sprzyjać powstaniu przetoki opłucno- skórnej. W razie dużego wysięku opłucnego utrudniającego oddychanie i krążenie, większość lekarzy zaleca wypuszczać w tym okresie z jamy opłucnej raczej powietrze niż płyn. Na odwrót postępuje się w przypad- kach dużego wysięku z sinicą, dusznością I i znaczniejszym przesunięciem serca i śródpiersia a odmą stosunkowo niewielką. W tych przypadkach usuwa się częściowo płyn, uzupełniając odmę. [podobne: , olejek makadamia, trądzik, pierścionek zaręczynowy ]