Posts Tagged ‘przydomowe oczyszczalnie’

Zatory powietrzne zdarzaja sie czesciej

Tuesday, July 12th, 2016

Zatory powietrzne zdarzają się częściej podczas dopełnień odmy. Tłu- maczy się to większą ostrożnością lekarza podczas wytwarzania odmy niż podczas dopełnień, gdyż przy pierwszym z tych zabiegów łatwiej uszko- dzić płuco i dlatego lekarz działa wtedy oględniej. Jestem zdania, że klasyczne postaci rzucawki opłucnej zależą od zatoru powietrznego a niekiedy może od zatoru skrzepliną. Sądzę jednak, że nie można odrzucić stanowczo możliwości powstania niektórych rzadkich i bardzo łagodnych postaci poronnych. także na tle odruchu z opłucnej. Za taką możliwością przemawiają chociażby napady kaszlu powstające w okresie czynnym zapalenia opłucnej, gdy zbliżymy blaszki opłucne przez ucisk na międzyżebrza. Odruch na narząd krążenia może wywołać nagłą śmierć przy próbnym nakłuciu w wysiękowym zapaleniu opłucnej u osób z przewlekłym zwyrodnieniem lub zapaleniem mięśnia sercowego. Nie można jednak tego tłumaczenia zastosować do tych postaci “rzucawki opłucnej”, które objawiają się przemijającą ślepotą, szybko przemijają- cym uczuciem ciężaru w jednej kończynie, lekkim przyćmieniem i in- nymi objawami, których powstanie łatwo sę tłumaczy chwilowym zato- rem powietrznym pewnych części mózgu. Rozpoznanie zatorów powietrznych opiera się na wystąpieniu nagłej, silnej duszności z sinicą i utratą przytomności podczas wytwa- rzania lub, dopełniania odmy opłucnej leczniczej (także po uszkodzeniu dużej żyły). Wczesnemu rozpoznaniu powstającego zatoru powietrznego dopomaga tzw. Objaw językowy Liebermeistera poprze- dzający inne objawy zatoru. Polega on na uczuciu drętwienia części. lub całego języka z równoczesnym, -mniej więcej rozległym jego zblednie- ciem. Zależy on od dostawania się pęcherzyków powietrza do głębokiej tętnicy językowej (art. lingualis profunda) lub do jej rozgałęzień. Zatory powietrzne, przebiegające z ciężkimi objawami mózgowymi (utrata przytomności, wymioty, drgawki, porażenia lub niedowłady i in.) trzeba różnicować z zatorami naczyń mózgowych i czopami powietrznymi. Rozróżnić te sprawy można po tym, że objawy te w przypadkach zatorów powietrznych z ciężkimi objawami mózgowymi nieraz szybko znikają: chory odzyskuje przytomność, drgawki ustępują, niedowłady znikają lub stają się mniejsze itd. Natomiast w przy- padkach zatkania naczyń mózgowych czopami niepowietrznymi objawy mózgowe utrzymują się uporczywie. [przypisy: , Studnie głębinowe, przydomowe oczyszczalnie, salon fryzjerski mokotów ]

Przypadek nr 10. Paranoia persecutoria.,

Tuesday, July 12th, 2016

Przypadek nr 10. Paranoia persecutoria., S. B., ur. 20. XI. 1889 r. Matka jej przez krótki czas miała chorować psychicznie, zresztą o obciążeniu dziedzicznym nic nie wiadomo. Rozwój umysłowy i charakterologiczny bardzo dobry, ukończyła se- minarium nauczycielskie, postępy bardzo dobre. Była zawsze towarzyska, ale podej- rzliwa i drażliwa. Pożycie małżeńskie zgodne, przeszła pomyślnie dwa porody, córki żyją, zdrowe. W czasie okupacji straciła męża. Już od r. 1943 zaczęła wypowiadać podejrzenia co do zięcia, że ją źle traktuje i że córkę podjudza swoją sugestią. W r. 1947 zwróciła się do prof. Bilikiewicza z prośbą, aby zdjął hipnozę z jej córki. I córka, i obaj zięciowie mają być pod hipnozą dr L, który chorą od dawna prze- śladuje, który nastawia wrogo ludzi przeciw niej, prowadzi przeciw niej oszczerczą akcję. Po pewnym czasie zjawiła się ponownie z listem swego brata, który zaleca jej porozumienie się z psychiatrą. Wskutek intryg dr I. musiała porzucić pracę i zmienić miejsce zamieszkania. Gdziekolwiek zwróci się z prośbą o pracę, wszędzie widzi po uśmiechach, minach i wypowiadanych zwrotach, że dr I. już tutaj swoimi wpły- wami dotarł i utrącił jej starania. Chora pokazywała podanie swoje o emeryturę, pełne gwałtownych zwrotów, niedopowiedzianych zarzutów i podejrzeń. Kiedy na to podanie otrzymała uprzejmą odpowiedź z prośbą o nadesłanie pewnych załączni- ków, doszukała się w tym także działania dr I. Usystematyzowane te urojenia prze- śladowcze i ksobne chora wypowiadała z dostosowanym przydźwiękiem afektyw- nym, nie zdradzała przy tym ani zaburzeń spostrzegania, ani żadnych innych two- rów patologicznych, struktura jej osobowości była w pełni zachowana, również ani śladu otępienia nie można było zauważyć. Wskutek nieustających zatargów z zięciem i córką, których stale posądzała o dzia- łania wrogie pod sugestią dr, zaszła konieczność umieszczenia chorej na oddziale zamkniętym. W Klinice Chorób Psychicznych Akademii Medycznej w Gdańsku prze- bywała dwukrotnie, mianowicie od dn. 7. VIII. do 20. X. 1948 r. i od 31. III. do 15. IV. 1952 r., ponadto w Szpitalu w Kocborowie od dn. 10. II. 1951 r. do 7. II. 1952 r. i wresz- cie, ponieważ nieustannie wysyłała utrzymane w gwałtownym tonie pisma z zaża- leniami i oskarżeniami do władz, zaszła konieczność trwałego umieszczenia jej naj- pierw w szpitalu w Świeciu dnia 15. IV. 1952 r., po czym przekazana została do szpitala w Kocborowie. [patrz też: , Bielizna nocna damska, przydomowe oczyszczalnie, krem neutrogena ]