Posts Tagged ‘przydomowe oczyszczalnie’

Przypadek nr 10. Paranoia persecutoria.,

Tuesday, July 12th, 2016

Przypadek nr 10. Paranoia persecutoria., S. B., ur. 20. XI. 1889 r. Matka jej przez krótki czas miała chorować psychicznie, zresztą o obciążeniu dziedzicznym nic nie wiadomo. Rozwój umysłowy i charakterologiczny bardzo dobry, ukończyła se- minarium nauczycielskie, postępy bardzo dobre. Była zawsze towarzyska, ale podej- rzliwa i drażliwa. Pożycie małżeńskie zgodne, przeszła pomyślnie dwa porody, córki żyją, zdrowe. W czasie okupacji straciła męża. Już od r. 1943 zaczęła wypowiadać podejrzenia co do zięcia, że ją źle traktuje i że córkę podjudza swoją sugestią. W r. 1947 zwróciła się do prof. Bilikiewicza z prośbą, aby zdjął hipnozę z jej córki. I córka, i obaj zięciowie mają być pod hipnozą dr L, który chorą od dawna prze- śladuje, który nastawia wrogo ludzi przeciw niej, prowadzi przeciw niej oszczerczą akcję. Po pewnym czasie zjawiła się ponownie z listem swego brata, który zaleca jej porozumienie się z psychiatrą. Wskutek intryg dr I. musiała porzucić pracę i zmienić miejsce zamieszkania. Gdziekolwiek zwróci się z prośbą o pracę, wszędzie widzi po uśmiechach, minach i wypowiadanych zwrotach, że dr I. już tutaj swoimi wpły- wami dotarł i utrącił jej starania. Chora pokazywała podanie swoje o emeryturę, pełne gwałtownych zwrotów, niedopowiedzianych zarzutów i podejrzeń. Kiedy na to podanie otrzymała uprzejmą odpowiedź z prośbą o nadesłanie pewnych załączni- ków, doszukała się w tym także działania dr I. Usystematyzowane te urojenia prze- śladowcze i ksobne chora wypowiadała z dostosowanym przydźwiękiem afektyw- nym, nie zdradzała przy tym ani zaburzeń spostrzegania, ani żadnych innych two- rów patologicznych, struktura jej osobowości była w pełni zachowana, również ani śladu otępienia nie można było zauważyć. Wskutek nieustających zatargów z zięciem i córką, których stale posądzała o dzia- łania wrogie pod sugestią dr, zaszła konieczność umieszczenia chorej na oddziale zamkniętym. W Klinice Chorób Psychicznych Akademii Medycznej w Gdańsku prze- bywała dwukrotnie, mianowicie od dn. 7. VIII. do 20. X. 1948 r. i od 31. III. do 15. IV. 1952 r., ponadto w Szpitalu w Kocborowie od dn. 10. II. 1951 r. do 7. II. 1952 r. i wresz- cie, ponieważ nieustannie wysyłała utrzymane w gwałtownym tonie pisma z zaża- leniami i oskarżeniami do władz, zaszła konieczność trwałego umieszczenia jej naj- pierw w szpitalu w Świeciu dnia 15. IV. 1952 r., po czym przekazana została do szpitala w Kocborowie. [patrz też: , Bielizna nocna damska, przydomowe oczyszczalnie, krem neutrogena ]

Zatory powietrzne zdarzaja sie czesciej

Tuesday, July 12th, 2016

Zatory powietrzne zdarzają się częściej podczas dopełnień odmy. Tłu- maczy się to większą ostrożnością lekarza podczas wytwarzania odmy niż podczas dopełnień, gdyż przy pierwszym z tych zabiegów łatwiej uszko- dzić płuco i dlatego lekarz działa wtedy oględniej. Jestem zdania, że klasyczne postaci rzucawki opłucnej zależą od zatoru powietrznego a niekiedy może od zatoru skrzepliną. Sądzę jednak, że nie można odrzucić stanowczo możliwości powstania niektórych rzadkich i bardzo łagodnych postaci poronnych. także na tle odruchu z opłucnej. Za taką możliwością przemawiają chociażby napady kaszlu powstające w okresie czynnym zapalenia opłucnej, gdy zbliżymy blaszki opłucne przez ucisk na międzyżebrza. Odruch na narząd krążenia może wywołać nagłą śmierć przy próbnym nakłuciu w wysiękowym zapaleniu opłucnej u osób z przewlekłym zwyrodnieniem lub zapaleniem mięśnia sercowego. Nie można jednak tego tłumaczenia zastosować do tych postaci “rzucawki opłucnej”, które objawiają się przemijającą ślepotą, szybko przemijają- cym uczuciem ciężaru w jednej kończynie, lekkim przyćmieniem i in- nymi objawami, których powstanie łatwo sę tłumaczy chwilowym zato- rem powietrznym pewnych części mózgu. Rozpoznanie zatorów powietrznych opiera się na wystąpieniu nagłej, silnej duszności z sinicą i utratą przytomności podczas wytwa- rzania lub, dopełniania odmy opłucnej leczniczej (także po uszkodzeniu dużej żyły). Wczesnemu rozpoznaniu powstającego zatoru powietrznego dopomaga tzw. Objaw językowy Liebermeistera poprze- dzający inne objawy zatoru. Polega on na uczuciu drętwienia części. lub całego języka z równoczesnym, -mniej więcej rozległym jego zblednie- ciem. Zależy on od dostawania się pęcherzyków powietrza do głębokiej tętnicy językowej (art. lingualis profunda) lub do jej rozgałęzień. Zatory powietrzne, przebiegające z ciężkimi objawami mózgowymi (utrata przytomności, wymioty, drgawki, porażenia lub niedowłady i in.) trzeba różnicować z zatorami naczyń mózgowych i czopami powietrznymi. Rozróżnić te sprawy można po tym, że objawy te w przypadkach zatorów powietrznych z ciężkimi objawami mózgowymi nieraz szybko znikają: chory odzyskuje przytomność, drgawki ustępują, niedowłady znikają lub stają się mniejsze itd. Natomiast w przy- padkach zatkania naczyń mózgowych czopami niepowietrznymi objawy mózgowe utrzymują się uporczywie. [przypisy: , Studnie głębinowe, przydomowe oczyszczalnie, salon fryzjerski mokotów ]