Posts Tagged ‘okulista’

Etiologia parafrenii przewleklej jest zupelnie

Tuesday, July 12th, 2016

Etiologia parafrenii przewlekłej jest zupełnie nie znana. Natomiast zespoły parafreniczne pojawiają się jako powikłanie psychotyczne sP.•aw różnej natury. Naj- częściej chodzi o tło intoksykacyjne. Do zespołów parafrenicznych zaliczamy np. ostrą halucynozę Wernickego na tle zatrucia alkoholem. Podobne psychozy widuje się jednak również na tle zatrucia innymi związkami chemicznymi, często na tle zatruć zawodowych. Tło zakaźne dostarcza również takich powikłań, chociaż nie zawsze w warunkach szpitala psvchiatrycznego udaje się określić naturę zakażenia. W jed- nym przypadku widzieliśmy w Klinice Chorób Psychicznych Akademii Medycznej. c) obraz kliniczny przewlekłej parafrenii W dużym odsetku przypadków sprawa zaczyna się przewlekle, bez zadziałania jakichś zrozumia- łych czynników wyzwalających. Chory zaczyna słyszeć głosy dochodzące doń najczęściej z daleka, np. zza ściany, zza okna. Są to rozmowy toczące się na temat chorego, Znacznie rzadziej głosy zwracają się bezpośrednio do chorego, jako przezwiska, pogróżki, szyderstwa, nakazy. Głosy zsynchronizowana by- wają z dźwiękami i szmerami, należącymi logicznie do całości, np. trzaskanie drzwiami,. kroki na schodach, tętent koni, warkot silnika samochodu, którym przyjechali prześladowcy itd. Omamy słuchowe są tak łudząco podobne do rzeczywistości, że chor nie ma wątpliwości. Zdumiewa go najwyżej technika ich powstawania. Czasem chory zależnie od stopnia swego wykształcenia, snuje domysły na temat aparatów, za pomocą których jego prześladowcy przesyłają mu owe głosy. Ponieważ głosy mówią o rzeczach osobistych chorego, zaczyna się on domyślać, że śledzi się go i prześladuje za pomocą aparatów podsłucho- wych i nadawczych. BezkrytycYzm chorych na temat prześladowań może się posuwać bardzo daleko, ale pozostaje zawsze w granicach ludzkich możliwości technicznych. [więcej w: , fizjoterapia, poradnia psychologiczna kielce, okulista ]

“Zarastale” odmy przypisuje sie zwykle

Tuesday, July 12th, 2016

“Zarastałe” odmy przypisuje się zwykle zbyt wielkim przerwom w dopełnianiu odmy, powstałym z winy chorego, lekarza lub czynników niezależnych. Nie ulega jednak wątpliwości, że za- rastanie odmy może powstać także w przypadkach, leczonych odmą na- leżycie. Ciekawe spostrzeżenia pod tym względem poczyniliśmy w toku badań wpływu odmy opłucnej leczniczej na doświadczalną gruźlicę płuc królików (Janina Misiewiez): pomimo utrzymywania odmy stwierdzi- liśmy na sekcji obok wysięku opłucnego bardzo liczne zrosty opłucne, w pos-taci cienkich nitek, tak iż płuco po stronie odmy sprawiało wraże- nie jakby było zawieszone w klatce piersiowej na kilkudziesięciu nitkach. W razie dołączania się zrostowego zapalenia opłucnej zapalenie prze- chodzi zazwyczaj z opłucnej na płuco i wiedzie do postępującego stward- nienia płuca (sderosis pulmonis plurogenes progressiva): Sprawa ta może częściowo zastąpić działanie odmy i nawet doprowadzić do wyleczenia gruźlicy. Leczenia odmą opłucną nigdy nie należy przerywać nagle. Przeciwnie, zakończenie leczenia musi się odbywać bardzo powoli pod ścisłym dozo- rem lekarskim, a to dlatego, że nie podobna stanowczo orzec, czy ogniska w uciśniętym płucu, pomimo kilkoletniej odmy, wygoiły się zupełnie, czy też nie i czy nie przejdą w stan czynny po ustąpieniu odprężenia płuca. Wobec tego zamierzając zakończyć leczenie odmą należy często badać chorego podstawowymi metodami fizycznymi i promieniami rent- genowskimi, plwocinę co do prątków, krew CD do szybkości opadania krwinek, ogólną ciepłotę i wagę ciała. Jeżeli taka szczegółowa kontrola da wyniki pomyślne, to dopełnia się odmę coraz rzadziej, wprowadza- jąc przy tym za każdym razem coraz mniej powietrza. Okres zmniejszenia ucisku płuca powietrzem powinien trwać co naj- mniej pół roku. Jednak i w tych warunkach ostrożność nakazuje utrzy- mywać przez dłuższy czas chociażby niewielką odmę, a to dlatego, że po całkowitym usunięciu odmy pliszki opłucnej często zrastają się, wsku- tek czego już nie można wznowić odmy w razie zaostrzenia sprawy gruźli- czej w płucach. Dopiero przekonawszy się o trwałości wyleczenia można pozwolić odmie zaniknąć. Po ukończeniu leczenia odmą części płuca, nie dotknięte sprawą gru- źliczą, rozszerzają się prawie zupełnie i odzyskują swą sprawność, jeżeli leczenie nie było powikłane wysiękowym zapaleniem opłucnej albo po- wikłane zapaleniem bardzo nieznacznym i krótkotrwałym (Lindblom). Na odwrót wysięki opłucne, dołączające się w okresie leczenia. wiodą do znacznego zgrubienia opłucnej i do, zmian śródmiąższowych w płucu sze- rzących się od opłucnej, W końcu może powstać zwłóknienie opłucnej – czasami z otorbionym wysiękiem opłucnym, który da się wykryć tylko nakłuciem. Nie powinno się go zaniechać, jeżeli do obrazu zwłóknienia opłucnej, dołącza się gorączka. Zwłóknienie opłucnej powstaje zwłasz- cza często w przypadkach ropniaka opłucnego, wikłającego odmę leczni- czą. W następstwie tych zmian płuco traci zdolność rozszerzania się. Je- żeli utratę zdolności do rozprężania się nie zrównoważy ściągnięcie się klatki piersiowej (retractio thoracis) ani przesunięcie sąsiednich narzą- dów (serca, śródpiersia, narządów brzusznych), to każda próba przerwa- nia dopełnień odmy pociąga za sobą powstanie puchliny opłucnej wskutek próżni (hydrothorax e vacuo). Takie zejście często nie wywołuje żadnych dolegliwości. Płyn w jamie opłucnej tego pochodzenia zostawia się bez leczenia. W innych przypadkach każdej próbie przerwania odmy towa- rzyszą przykre dolegliwości w postaci bólów w klatce piersiowej, dusz- ności, bicia serca i nawet omdlewań. [przypisy: , okulista, depilacja laserowa Łódź, gabinet kosmetyczny ]