Posts Tagged ‘medycyna estetyczna’

Obled pieniaczy (paranoia querulatoria) wystepuje

Tuesday, July 12th, 2016

Obłęd pieniaczy (paranoia querulatoria) występuje riajczęścięj przy usposobieniu psychopatycznym, może jednak czasem wikłać schizofrenię, stany maniakalne różnego pochodzenia i niektóre reakcje psychonerwicowe, np. tzw. nerwicę roszczeniową. Sprawa zaczyna się z zasady od drobnej jakiejś krzywdy, która spotkała osobnika. Dochodząc swoich praw i nie uzyskując zadośćuczynie- nia, popada on wskutek nieustających odwołań w coraz. to nowsze procesy, które wszczyna ze wzrastającą zawziętością. Z początku trzyma się jeszcze jakiejś rozsądnej linii postępowania, później odwołania jego, skargi, zażalenia i doniesienia zawierają tyle zwrotów obraźliwych w stronę sędziów, którzy mu nie przyznali słuszności, adwokatów,. prokuratorów i władz administra- cyjnych, w których postępowaniu widzi stronniczość, przekupność, złą wolę i niesprawiedliwość, że wynikają stąd coraz to dalsze wyroki, kary i inne na- stępstwa. Wkrótce idee nadwartościowe, jakie można widzieć w pierwszych krokach pieniacza, przeradzają się w prawdziwe urojenia. Chory rujnuje się materialnie i życiowo, byle postawić na swoim. Zaciekłość jego dochodzi do takich rozmiarów, że w każdej próbie perswazji widzi dowody intryg swoich wrogów, mających na celu złamać jego wolę wygrania sprawy. Z• biegiem czasu liczba procesów toczących się przeciwko pieniaczowi albo przez niego wszczę- tych dochodzi do nieprawdopodobnych rozmiarów, a życie jego i jego rodziny jest do tego stopnia rozprzężone, że nie zostaje nic innego, jak oddanie pie- niacza pod obserwację sądowo-psychiatryczną. Tutaj nierzadko można stwierdzić, że twierdzenia pieniacza, wypowiadane z niewzruszoną siłą przekonania i oporne na wszelką perswazję, mają cechy urojeń prześladowczych. Na dnie ich można dopatrzeć się rysów wielkościo- wych. Chory jest przeświadczony, że nie tylko wysoko postawi.one osobistości, ale i władze rządzące zainteresowane są w jego zniszczeniu, aby uniknąć kom- promitacji lub z chęci zysku. Można stwierdzić, że wszystkie wyższe zaintere- sowania, uczucia rodzinne czy społeczne zamilkły w psychice chorego, która owładnięta jest całkowicie tylko myślą o pognębieniu wrogów, odzyskaniu ma- jątku, honoru, wolności itd. Jest wielu pieniaczy, których nawet wieloletni pobyt w szpitalu psychiatrycznym nie potrafi zmienić, którzy bez ustanku sta- rają się przemycić listy z zażaleniami i wciągają personel szpitala w system urojeń prześladowczych. U niektórych stwierdza się jednak dość rychło otrzeź- wienie, ich napięte afekty przycichają, popadają oni w stan rezygnacji, uznają swoją klęskę i beznadziejną sytuację, obiecują poprawę. Nigdy nie da się z nich, co prawda, wykorzenić głębokiego przekonania, że jednak mieli słusz- ność. Przy dowodzeniu swojej słuszności okazują ogromną biegłość w przepi- osach prawnych, które wykładaj-ą oczywiście tylko po myśli własnego interesu. Rozumowanie ich jest formalnie bez zarzutu, tak że zdolni są czasem zarazić .swoim obłędem bezkrytycznych członków rodziny (obłęd indukowany). W naj- lepszym razie wyleczenie ma charakter powierzchowny. W głębi chory zacho- wuje swoje poczucie krzywdy i urojenia, ale z obawy przed następstwami po- trafi powstrzymać się od pieniaczych działań. Korzystnie wpływa w tym kie- runku ubezwłasnowolnienie chorego. [podobne: , Bielizna nocna damska, Kabiny Sanitarne, medycyna estetyczna ]

Osobne miejsce zajmuje obled pasozytniczy

Tuesday, July 12th, 2016

Osobne miejsce zajmuje obłęd pasożytniczy (parnoia. parasitaria, Ungeziejerwahn, delusions oj parasitosis). Podstawą urojeń bywa zazwyczaj świąd lub dostrzegalne zmiany skóry, które chory tłumaczy urojeniowo jako schorzenie pasożytnicze. Istotą psychozy są więc iluzje i urojeniowe interpre- tacje, a nie omamy dotykowe, dlatego spotykane w piśmiennictwie określenia w rodzaju “przewlekła halucynoza dotykowa” nie są ścisłe. Również mewłaś- ciwe są dawne miana “parazytofobia” lub ,.dermatozoofobia” nie chodzi tu bowiem o lęk przed pasożytami, lecz raczej o urojenia pasożytniczej natury choroby skórnej. W znanym mi przypadku młoda chora była przekonana, że cierpi na jakąś pasożytniczą chorobę powłok, która oprócz dolegliwości pod- miotowych doprowadza do zniekształcenia i oszpecenia jej ciała, czego zresztą nie było widać. Zespól ten bywa podatny na leczenie chloropromazyną wraz z psychoterapią. Przypadek nr 8. Paranoia hypochondriaca. T. J., ur. 24. VlI. 1902 r. Obcią-. żenia dziedzicznego nie stwierdzono. Rozwój umysłowy i charakterologiczny od dziecka bardzo dobry. Ukończył Wydział Humanistyczny jednego z uniwersytetów, jest nauczycielem, cieszy się pod każdym względem dobrą opinią. W styczniu 1947 r. w wypadku samochodowym doznał wstrząsu mózgu i pęknięcia kości potylicznej, był przez 6 godz. nieprzytomny. Od dnia 26. III. do 16. IV.19,47 r. leczył się w związku z tym w Klinice Chorób Nerwowych Akademii Medycznej w Gdańsku, gdzie stwier- dzono lekkie zniekształcenie prawej źrenicy, która jest węższa od lewej, nieco gor- sze unerwienie dolnej gałązki prawego nerwu twarzowego, nieznaczne osłabienie górnego i środkowego odruchu brzusznego, ograniczenie lewego pola widzenia, pewną nierówność odruchów ścięgnowych i okostnowych. Objawy te uznano za następstwo urazu. Wszystkie badania krwi i płynu mózgowo-rdzeniowego w kie- runku kiły wypadły ujemnie. Zanotowano tam: “zachowanie chorego budzi poważne podejrzenie sprawy czynnościowej”. Chory twierdzi, że zaraził się kiłą jeszcze w r. 1929. Jednakże badania serologiczne zawsze wypadały ujemnie. Przebywał w oddziale nerwic kliniki chorób psychicznych od dn. 8. L do 3. III. 1948 r. na własne życzenie z powodu urojonej kiły. Wypowiadał stale liczne, na wszelkie perswazje oporne urojenia hipochondryczne i samooskarżające. Jest prze- konany głęboko, że ma kiłę, chorobie tej przypisuje wszelkie podmiotowe dolegli- wości i twierdzi, że zaraził, kiłą mnóstwo osób, przede wszystkim kobiety, z którymi obcował cieleśnie, lecz także dzieci swego brata, którymi się opiekuje, matkę i in- onych domowników. O kile i sposobie jej szerzenia się ma fantastyczne i przesadne wyobrażenia. Chory przeszedł dotąd szereg kuracji swoistych, chociaż właściwie nigdy u niego nie stwierdzono kiły. Badanie psychiatryczne wykazało dobrze zacho- waną strukturę osobowości, brak jakichkolwiek odchyleń od stanu prawidłowego w zakresie życia uczuciowego i popędowego, dobry poziom inteligencji, brak zabu- rzeń spostrzegania. Jedynym tworem patologicznym były liczne, usystematyzo- wane, logicznie zwarte urojenia zakażenia kiłowego, jego zgubnych skutków dla siebie i dla drugich. Mimo, że chory przeszedł szereg kuracji swoistych, a nawet leczenie zimnicą (6 ataków gorączki), urojenia te utrzymywały się nadal z niewzru- szoną silą przekonania, Po zwolnieniu z kliniki chory nadal pracuje jako nauczyciel i cieszy się dobrą opinfą, jednakże jego system urojeniowy raczej rozbudowuje się z biegiem czasu. Chory odszukuje wszystkie kobiety, z którymi kiedyś zadawał się, nakłania je do leczenia, wmawia w nie kiłę i jej następstwa, robi na nie doniesienia do władz sanitarnych z powodu kiły, kompromituje je. Znany jest on wielu wene- rologom, od których domaga się usilnie badań i leczenia, i do których doprowadza różne osoby, rzekomo zarażone przez niego kiłą. Częstym gościem bywa też u lekarzy Kliniki, którym stara się udowodnić, że jego kiła nie jest urojeniem. Dowodem tym mają być różne objawy chorobowe, którymi dotknięte są osoby, rzekomo przez niego kiedyś zarażone kiłą na drodze płciowej lub bezpłciowej. Chory studiuje różne dzieła z zakresu syfilidologii i wiedzą tą usiłuje pokonać lekarzy w dyskusji. Pewnego razu zjawiła się w klinice dawna jego kochanka, istotnie ciężko chora, u której rozpoznano syryngomielię, Chora ta wykazywała wszelkie objawy obłędu indukowanego, prze- jąwszy od chorego urojenie, że cierpienie jej jest pochodzenia kiłowego. [więcej w: , odżywka do rzęs, medycyna estetyczna, trądzik ]