Obłęd pasożytniczy.

Osobne miejsce zajmuje obłęd pasożytniczy (parnoia parasitaria, Ungeziejerwahn, delusions oj parasitosis). Podstawą urojeń bywa zazwyczaj świąd lub dostrzegalne zmiany skóry, które chory tłumaczy urojeniowo jako schorzenie pasożytnicze. Istotą psychozy są więc iluzje i urojeniowe interpretacje, a nie omamy dotykowe, dlatego spotykane w piśmiennictwie określenia w rodzaju przewlekła halucynoza dotykowa nie są ścisłe. Również niewłaściwe są dawne miana parazytofobia lub ,.dermatozoofobia nie chodzi tu bowiem o lęk przed pasożytami, lecz raczej o urojenia pasożytniczej natury choroby skórnej. W znanym mi przypadku młoda chora była przekonana, że cierpi na jakąś pasożytniczą chorobę powłok, która oprócz dolegliwości podmiotowych doprowadza do zniekształcenia i oszpecenia jej ciała, czego zresztą nie było widać.Zespól ten bywa podatny na leczenie chloropromazyną wraz z psychoterapią. Przypadek nr 8. Paranoia hypochondriaca. T. J., ur. 24. VlI. 1902 r. Obciążenia dziedzicznego nie stwierdzono. Rozwój umysłowy i charakterologiczny od dziecka bardzo dobry. Ukończył Wydział Humanistyczny jednego z uniwersytetów, jest nauczycielem, cieszy się pod każdym względem dobrą opinią. W styczniu 1947 r. w wypadku samochodowym doznał wstrząsu mózgu i pęknięcia kości potylicznej, był przez 6 godz. nieprzytomny. Od dnia 26. III. do 16. IV.19,47 r. leczył się w związku z tym w Klinice Chorób Nerwowych Akademii Medycznej w Gdańsku, gdzie stwierdzono lekkie zniekształcenie prawej źrenicy, która jest węższa od lewej, nieco gorsze unerwienie dolnej gałązki prawego nerwu twarzowego, nieznaczne osłabienie górnego i środkowego odruchu brzusznego, ograniczenie lewego pola widzenia, pewną nierówność odruchów ścięgnowych i okostnowych. Objawy te uznano za następstwo urazu. Wszystkie badania krwi i płynu mózgowo-rdzeniowego w kierunku kiły wypadły ujemnie. Zanotowano tam: zachowanie chorego budzi poważne podejrzenie sprawy czynnościowej. Chory twierdzi, że zaraził się kiłą jeszcze w r. 1929. Jednakże badania serologiczne zawsze wypadały ujemnie. Przebywał w oddziale nerwic kliniki chorób psychicznych  do 3. III. 1948 r. na własne życzenie z powodu urojonej kiły. Wypowiadał stale liczne, na wszelkie perswazje oporne urojenia hipochondryczne i samooskarżające. Jest przekonany głęboko, że ma kiłę, chorobie tej przypisuje wszelkie podmiotowe dolegliwości i twierdzi, że zaraził, kiłą mnóstwo osób, przede wszystkim kobiety, z którymi obcował cieleśnie, lecz także dzieci swego brata, którymi się opiekuje, matkę i innych domowników. O kile i sposobie jej szerzenia się ma fantastyczne i przesadne wyobrażenia. Chory przeszedł dotąd szereg kuracji swoistych, chociaż właściwie nigdy u niego nie stwierdzono kiły. Badanie psychiatryczne wykazało dobrze zachowaną strukturę osobowości, brak jakichkolwiek odchyleń od stanu prawidłowego w zakresie życia uczuciowego i popędowego, dobry poziom inteligencji, brak zaburzeń spostrzegania. Jedynym tworem patologicznym były liczne, usystematyzowane, logicznie zwarte urojenia zakażenia kiłowego, jego zgubnych skutków dla siebie i dla drugich. Mimo, że chory przeszedł szereg kuracji swoistych, a nawet leczenie zimnicą (6 ataków gorączki), urojenia te utrzymywały się nadal z niewzruszoną silą przekonania. Po zwolnieniu z kliniki chory nadal pracuje jako nauczyciel i cieszy się dobrą opinią, jednakże jego system urojeniowy raczej rozbudowuje się z biegiem czasu. Chory odszukuje wszystkie kobiety, z którymi kiedyś zadawał się, nakłania je do leczenia, wmawia w nie kiłę i jej następstwa, robi na nie doniesienia do władz sanitarnych z powodu kiły, kompromituje je. Znany jest on wielu wenerologom, od których domaga się usilnie badań i leczenia, i do których doprowadza różne osoby, rzekomo zarażone przez niego kiłą. Częstym gościem bywa też u lekarzy Kliniki, którym stara się udowodnić, że jego kiła nie jest urojeniem. Dowodem tym mają być różne objawy chorobowe, którymi dotknięte są osoby, rzekomo przez niego kiedyś zarażone kiłą na drodze płciowej lub bezpłciowej. Chory studiuje różne dzieła z zakresu syfilidologii i wiedzą tą usiłuje pokonać lekarzy w dyskusji. Pewnego razu zjawiła się w klinice dawna jego kochanka, istotnie ciężko chora, u której rozpoznano syryngomielię. Chora ta wykazywała wszelkie objawy obłędu indukowanego, przejąwszy od chorego urojenie, że cierpienie jej jest pochodzenia kiłowego. [więcej w: reha med, lek bez recepty na infekcje intymne, dilaterol ]
[hasła pokrewne: anestezjolog kto to, stomatolog mokotów, encyklopedia zdrowia ]

Tags: , ,

Comments are closed.

Powiązane tematy z artykułem: anestezjolog kto to encyklopedia zdrowia stomatolog mokotów