Obłęd genealogiczny.

Obłęd genealogiczny oparty jest również na katatymii. Chory żyje w przekonaniu, że jest pochodzenia arystokratycznego i że swoim ubogim rodzicom został w jakiś tajemniczy sposób podrzucony lub czasowo oddany na własność. Jakaś fantastyczna historia oparta na bardzo kruchych podstawach źródłowych, ma tłumaczyć obecną mistyfikację. Obłędu tego nie należy mieszać z pseudologią fantastyczną, gdyż chodzi o prawdziwe urojenia, snute z głębokim przekonaniem i oporne na wszelkie przeciwdowody. Chory do tego stopnia wżywa się w swoją rolę, że nawet zewnętrznie przybiera arystokratyczne maniery, tak jak je poznał w powieści czy w kinie.Niektórzy z tych chorych podejmują walkę prawną i prowadzą ją niekiedy z zaciekłością pieniaczy. Zdarzają się i typy agresywne, chociaż wielu z tych chorych spokojnie i ufnie czeka na spełnienie się przeznaczeń. Przebieg jest przeważnie przewlekły. Jeżeli urojenia są absurdalne, podejrzewać należy tło schizofreniczne. 7. Obłęd urojonej choroby (paranoia hypochondriaca) należy odróżniać od objawowych idei nadwartościowych lub urojeń hipochondrycznych, występujących w obrazie klinicznym neurastenii, depresji oraz innych psychonerwic i psychoz. Chodzi tu mianowicie o prawdziwe, usystematyzowane, oporne na wszelkie sposoby leczenia i na perswazję urojenia ciężkiej, nieuleczalnej, najczęściej zaraźliwej choroby. Przedmiotem urojeń bywa zwykle jedna choroba, np. kiła, rzeżączka, choroba weneryczna w ogóle, rzadziej gruźlica, rak, choroba serca itd. Czynnik jatrogenny bezpośredni lub pośredni (np. popularne broszury treści lekarskiej) odgrywają zazwyczaj ogromną rolę. Rzecz prosta podłoże psychopatyczne lub neuropatyczne ma tu duże znaczenie. Nie są ścisłe używane często w tych przypadkach określenia w rodzaju syfilidofobia, gonoreofobia, ftyzeofobia, kancerofobia, gdyż chodzi tu nie o lęk przed nabawieniem się tych chorób, lecz o głębokie przeświadczenie, że się już padło ich ofiarą. Wszystkie przypadkowe zachorzenia lub objawy, a nawet zjawiska na wskroś fizjologiczne, chory uznaje za dowody i objawy urojonego cierpienia. Argumenty i przeciwdowody lekarzy nie przekonują chorego. Jest on zdania, że lekarze umyślnie zatajają przed nim prawdę, aby go nie martwić, aby go nie dobijać. U chorych tych mieszają się laickie wyobrażenia diagnostyczne z niby naukowymi. Przebieg bywa przewlekły. [podobne: reha med, lek bez recepty na infekcje intymne, dilaterol ]
[więcej w: fizjoterapia uroginekologiczna, parafrenia, leczenie lekomanii ]

Tags: , ,

Comments are closed.

Powiązane tematy z artykułem: fizjoterapia uroginekologiczna leczenie lekomanii parafrenia